Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do I komunii św.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do I komunii św.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Z pamiętnika matki pierwszokomunijnej - odc 2.2014/15

Nasz starszy syn Jasio przystąpi w tym roku szkolnym do I komunii świętej. Czujemy w rodzinie podekscytowanie i nie możemy się doczekać tego ważnego wydarzenia. Uroczystość odbędzie się 10 maja. Jeśli chodzi o przygotowania, to mamy już zamówioną salę. Jeszcze nie zrobiliśmy listy gości, których zaprosimy. Sytuacja trochę skomplikowała się, ponieważ tego dnia będzie jeszcze jedna uroczystość pierwszokomunijna w naszej rodzinie. Jaś i reszta dzieci dostały na jesieni specjalne indeksy, w których wpisują wszystkie ważne wydarzenia związane z przygotowaniami do komunii. Co tydzień uczęszczamy całą rodziną na msze dla dzieci, które przygotowują się do komunii. Cały październik Jaś codziennie chodził na Różaniec. Dzieci otrzymały specjalne plakaty i za każdym razem, gdy uczestniczyły w modlitwie, dostawały naklejki do przyklejenia na tym plakacie. Jesteśmy z syna bardzo dumni - uzbierał wszystkie naklejki i mówił Różaniec chyba najgłośniej ze wszystkich. Na początku października zostały poświęcone różańce. Każde dziecko dostało w prezencie różaniec z drzewa oliwnego. W połowie października odbyło się pierwsze spotkanie rodziców z księdzem, który przygotowuje dzieci do I komunii - otrzymaliśmy wtedy rozpiskę ważnych wydarzeń. Zostało ustalone, że dzieci bedą szły do komunii w albach. W sumie do komunii ma przystąpić kilkanaścioro dzieci i, jak to skomentował ksiądz, "będzie to piękna uroczystość rodzinna". 
W dniu 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, ksiądz poświęcił na specjalnej mszy medaliki i wręczył je dzieciom z prośbą, żeby od tego dnia codziennie je nosiły. W grudniu w każdy czwartek odbywały się msze roratne dla dzieci. Na tych mszach ksiądz tłumaczył dzieciom m.in. symbol świecy roratki i w jaki sposób człowiek może oczyścić się z grzechów. Kolejne spotkanie z rodzicami odbędzie się w styczniu - otrzymamy kolejne informacje i kolejne zadania pierwszokomunijne dla dzieci.



autor: Kasia, mama Jasia


p.s. Zajrzyjcie do posta sprzed roku dot. adwentu i m.in. świecy roratniej - kliknij tutaj

poniedziałek, 3 listopada 2014

Z pamiętnika matki pierwszokomunijnej - odc. 1, 2014/15

Przygotowania do I komunii Soni trwają już od września. Na samym początku poruszony został temat strojów. Większość rodziców opowiedziała się za najprostszą i najtańszą białą albą. Proponowałam, żeby chociaż na pelerynce był wyhaftowany złoty krzyż, ale mój pomysł nie przyjął się niestety.
Tak mniej więcej wyglądał konkursowy różaniec  Soni
Zostały już także poświęcone różance do I komunii. Sonia wzięła udział w konkursie różańcowym i zrobiła swój własny (rysunek obok pokazuje jak mniej więcej wyglądał). Miałyśmy zamiar przygotować go z modeliny, ale okazała się tak twardym materiałem, że dałyśmy radę zrobić tylko 20 koralików, bardzo dużych i w kształcie... ślimaków. Resztę Sonia docięła z rurek po papierze toaletowym pokolorowanym na różowo. „Tajemnice” zrobiłam ja z pestek awokado. Wyszło nam dość ciekawe dzieło.
Zarezerwowaliśmy już także salę na rodzinny obiad. Wybór padł na najlepszy lokal w okolicy, a co! Załapaliśmy się jako ostatni, ktoś akurat zrezygnował. Sonia jest przeszczęśliwa, bo będą zabawy dla dzieci, dmuchany zamek, animatorzy, itp. Oprócz nas będą tam tego samego dnia jeszcze 4 inne przyjęcia  komunijne - dobrze ustawiony biznes :-)
Sonia chodzi do szkoły Montessori, w której stawia się na aktywność i samodzielność w działaniu. Nauka modlitw i reszta przygotowań do I komunii świętej jest zatem prowadzona tak, by zainteresować dzieci, zachęcić ich do samodzielnego eksplorowania tematu. Na razie odbywają się przygotowania do mszy, dzieci uczyły się o tym, jak przebiega ta część, podczas której spożywane są wino i chleb. Muszę przyznać, że pani prowadzi te lekcje w bardzo ciekawy sposób. Szkoda, że ja nie chodziłam do takiej szkoły...

Autorka tekstu: Joanna, mama Soni

piątek, 21 marca 2014

Czy wiecie... - odc 10



Czy wiecie, co oznacza symbol IHS, naszyty często na stroje komunijne? Otóż, pierwsi chrześcijanie mieli dwa symbole, które oznaczały przynależność do Jezusa – rybę i IHS. Wyraz ryba po grecku pisze się: ICHTHYS, a chrześcijanie z kolejnych liter tego wyrazu wyprowadzali wyznanie wiary: Iesou Christos Theouh Yios Soterion, czyli Jezus Chrystus, Boży Syn, Zbawiciel.
Historia symbolu IHS jest następująca: w Księdze Rodzaju (rozdz. 14) Abraham wygrał walcząc 318 ludźmi. Pierwsi chrześcijanie interpretowali liczbę żołnierzy Abrahama w sposób symboliczny. Po grecku liczbę 318 zapisuje się 18 + 300. Ponadto wszystkie liczby można przenieść na litery i odwrotnie. Połączenie cyfr 18 + 300 daje wyraz IH + T. Jezus Chrystus + Krzyż, czyli IHT. Taki znak obowiązywał do V lub VI wieku. Nie wiadomo, co sprawiło, że T zmieniono na S, ale już w VII wieku Justynian II miał na swoich monetach symbol IHS. IHS to zatem IH = Jezus Chrystus i S – tu możliwych wyjaśnień jest wiele. Jedno z najbardziej prawdopodobnych jest takie, że S, jak w symbolu ryby, oznacza Soterion, czyli Zbawiciel. Taki też był najprawdopodobniej cel zamiany T na S, by nie podkreślać już męki, ale zbawienie, które dokonało się na krzyżu. Współcześnie można też spotkać się z tłumaczeniem skrótu IHS jako Iesus Hominum Salvator, czyli Jezus Zbawiciel ludzi.











środa, 5 marca 2014

Z pamiętnika matki pierwszokomunijnej - odc. 5



Przyspieszenie

Mamy już marzec, a ja mam wrażenie, że pod względem przygotowań komunijnych „jestem w lesie”. W lutym była obowiązkowa msza dla dzieci, ale kazanie ksiądz wygłosił do rodziców. Bo to rodzice nie umieją zachowywać się w kościele, jak się okazuje. Oj, niedobrze, niedobrze... 
Do końca marca trzeba donieść do parafii zaświadczenie, że dziecko jest ochrzczone. Do końca kwietnia dzieci muszą zaliczyć wszystkie pozostałe modlitwy i pytania (Mały Katechizm). Wiadomo, każde uczy się w swoim tempie i zalicza w miarę możliwości czasowych. Strasznie tego dużo!
Miara do sukienki chociaż zdjęta! I koniecznie muszę w końcu zakręcić się w temacie restauracji i obiadu, bo postraszyła mnie właśnie jedna z mam, że mogę mieć już problem... Hmm... najwyżej przyjęcie zrobię w domu... Jeszcze kwestia prezentu - ciągle nie wiemy co to ma być. Rodzina zaczyna się pytać, a my prezentujemy "luzy decyzyjne". Z jednej strony nie chcę, żeby to był np. tablet, a z drugiej strony nie chciałabym, żeby Zuzia otrzymała złote łańcuszki, Biblie czy obrazki. Ech, ciężkie jest życie matki komunijnej...

czwartek, 27 lutego 2014

Czy wiecie... - odc. 9

http://bamaxnet.pl/komze-komunijne/32-komza-z-czterema-faldami.htmlWielu chłopców przystępuje do I komunii św. w komży. Czy znacie pochodzenie tego stroju?
Otóż komża, z łaciny comisia, czyli koszula powstała ze skrócenia alby, której zakładanie na grube ubranie stawało się kłopotliwe. Do XI wieku była strojem chórowym, od XIV wieku stosowano ją także przy innych czynnościach liturgicznych, które nie wymagały noszenia alby.
http://bamaxnet.pl/komze-komunijne/31-komza-z-dwiema-faldami.html Komża powinna być biała, płócienna, bez haftów, bez koronek, luźna, z długimi szerokimi rękawami. Rękawy sięgają do połowy dłoni, ponieważ przy podniesionych do modlitwy dłoniach nadgarstki nie powinny być odsłonięte. Komża ma długość do połowy uda, wycięcie pod szyją prostokątne lub okrągłe. Ministranci noszą też wersję z pelerynką. Komża, podobnie jak alba, symbolizuje czystość duszy.

(materiał przygotowany na podst. słowniczka liturgicznego autorstwa ks. J. Zjawina)